czwartek, 28 stycznia 2016

Dary morza

Zdążyłam! ^^
Udało mi się wczoraj skończyć ten oto naszyjnik, a dzisiaj wróciłam o nawet przystępnej porze i miałam możliwość zrobienia mu zdjęć~
Tak więc wyrobiłam się idealnie :D

Ale teraz czas na kilka słów o samym naszyjniku.
Kiedy zobaczyłam to wyzwanie pierwsze co przyszło mi do głowy to moje "wiadro" muszli stojące pod szafką, ale nic szczególnego nie umiałam wymyślić... A przecież nie będę robić byle czego, prawda? :D
No więc dopiero jakoś niedawno poszperałam w wiaderku trochę głębiej i znalazłam kilka części kraba.
Na początku byłam w szoku co tu robi krab, ale jak się okazało moi rodzice, kilka lat przed moim urodzeniem znaleźli go na plaży (już martwego oczywiście xD) i zabrali ze sobą~
Tak więc krab trochę lat już ma :D
Niestety nie uchował się idealnie ani w całości...
Potem mój wzrok przykuła jedna muszla, nie najładniejsza, ale jednak miała to "coś" w sobie.
I wtedy w mojej główce zaświtał pewien pomysł~
Może by tak dorobić resztę kraba i połączyć go z tą muszlą?
I tak zrobiłam ^^

Wydaje mi się, że wyszedł całkiem znośnie, a nawet jestem z niego dumna, bo kilka osób nie potrafiło już wskazać miejsc, które są dorobione, a które oryginalne ;)
(Tak przy okazji dodam jeszcze, że wszystkie krabie stawy, które się uchowały wciąż działają! :D
Na początku trochę się przeraziłam kiedy poruszyłam jego szczypcami, ale potem uznałam to za fajną rzecz ^^)

No ale dobra, rozpisałam się, a nie pokazałam jeszcze ani jednego zdjęcia, tak więc lecimy~


Pomimo tego, że naszyjnik wygląda na ciężki wcale taki nie jest~




Dodałam jeszcze kilka błękitnych, ślicznie połyskujących w słońcu koralików, żeby bardziej podkreślić morze, czyli miejsce skąd ten naszyjnik w większości pochodzi ;)


Raczej rzadko pokazuję swoje prace od tylnej strony, ale tym razem zrobię wyjątek, bo i tylna część prezentuje się niczego sobie :)


I jak? Jesteście w stanie powiedzieć w których miejscach jest dolepiony? ;)
Na ostatnim zdjęciu widać pęknięcie, ale w tym miejscu akurat sklejałam klejem oryginalny pancerzyk :)


Naszyjnik oczywiście zgłaszam na kończące się już wyzwanie Kreatywnego Kufra :D



A tak poza tym - jutro już ostatni dzień szkoły i nareszcie ferie! ^^

Ancymoncia

1 komentarz:

  1. Wygląda bosko! :D Ciężko powiedzieć gdzie dorobione. ;)
    Ja bym tych jego stawów pewnie w życiu nie ruszyła, bo jak mam zasuszoną rozgwiazdę to nadal boję się jej ruszać. xDD

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za każde miłe słowo pod postami oraz za każdą radę, co powinnam zmienić i poprawić :)
Doceniam każdy zostawiony komentarz! :D
Ale nie toleruję przekleństw, obraźliwych komentarzy i tym podobnych ;)